I am the king of Gdynia, słyszysz krzyk?
Sto pięćdziesiąt kilo — duży dzik!
Turyści — run, bo lecę jak shot.
Forest is my kingdom, I can’t be caught.
Can’t be touched, can’t be stopped, can’t be moved, can’t be bought
Twój śmietnik — mój raj, twój kraj — mój kraj
Jak sie nie podoba — wypierdalaj! [Chorus]
You only live once — Dziki mówią YOLO
Zapierdalam przez pole i ścieżkę rowerową
Tryb dzika, Beast mode, Dzik mode, big dzik
Dotkniesz mnie — I’m calling John Wick! [Verse 2]
Chcesz coś zjeść — to płać Blikiem,
Ja biorę za darmo — bo jestem kurwa Dzikiem.
Nie do podbicia, nie do kontroli
Dzik na trasie — dziki jak woli
Wypadam z lasu jak glitch na konsoli
Widzisz mnie — tracisz wolę
Nie płacę za mieszkanie w stolicy,
Dzik tu rządzi — bez kart, bez policji.
Widzisz mnie? Za późno, bro —
Dzik był tu. Teraz — YOLO.
You only live once — Dziki mówią YOLO
Zapierdalam przez pole i ścieżkę rowerową
Tryb dzika, Beast mode, Dzik mode, big dzik
Dotkniesz mnie — I’m calling John Wick! [Verse 3]
Twój ogródek — mam rezerwację na stolik,
O pierwszej w nocy, wpadam jak alkoholik.
Ty masz dziecko — to osiemset plus,
U mnie dziesięć — więc osiem koła, luz.
The king of ring — Pan Dzik
Geek? Freak? No. Just a quick brick!
Widzisz mnie? Déjà Vu!
Lick my dzik — I’m coming through you!
You only live once — Dziki mówią YOLO
Zapierdalam przez pole i ścieżkę rowerową
Tryb dzika, Beast mode, Dzik mode, big dzik
Dotkniesz mnie — I’m calling John Wick!